Trzypiętrowy pałac z dwoma okrągłymi wieżami na przekątnych kryje w sobie najbardziej kunsztowne wnętrza w całym Sułtanacie:
Największym skarbem Jabreen są misternie rzeźbione i malowane drewniane sufity. Użyto do nich naturalnych barwników, tworząc kunsztowne wzory roślinne oraz cytaty z Koranu i poezji.
Niezwykła sala przyjęć dla ważnych gości imama. Zaprojektowano ją z uwzględnieniem zasad astronomii i klimatyzacji - posiada 14 okien (po 7 na górze i dole), które zapewniały perfekcyjny przepływ powietrza oraz doświetlenie o każdej porze dnia i nocy. Wyjątkowym detalem na pierwszym piętrze jest specjalny pokój ze stajnią przeznaczony dla ulubionego konia imama, aby władca mógł doglądać zwierzęcia bez wychodzenia na dziedziniec.
W sali narad imama znajdowały się specjalne, zamaskowane nisze w podłodze pod dywanami. Przesiadujący w nich tajni strażnicy byli gotowi wyskoczyć na każdy sygnał władcy, jeśli któryś z gości okazałby się nielojalny.
Choć pałac słynął z piękna, imam nie zapomniał o bezpieczeństwie. Wąskie korytarze naszpikowane były morderczymi otworami na wrzący syrop daktylowy, a konstrukcja drzwi zmuszała każdego wchodzącego do skłonienia głowy, co czyniło go łatwym celem dla straży.
Powolny spacer w mroku po pustych, chłodnych komnatach, gdzie zaledwie subtelne światła punktowe oświetlają bezcenne freski na ceilingach, stanowi absolutnie mistyczne zwieńczenie naszej podróży przez zamki i forty centralnego Omanu.