Nie zwalniamy tempa na Trasie Panoramicznej. Zaledwie kilkanaście kilometrów za Trzema Rondawelami zatrzymujemy się przy kolejnym wybitnym punkcie tej trasy – Bourke's Luck Potholes (Kociołki Szczęścia Bourke’a).
Logistyka na miejscu jest idealna: obszerny parking dla samochodu, opłacamy bilety w kasie i ruszamy niesamowicie wygodną, dobrze przygotowaną ścieżką spacerową w stronę szumu płynącej wody.
To, co zastały nasze oczy na miejscu, wygląda jak scenografia do filmu fantasy. Bourke's Luck Potholes to unikalny spektakl afrykańskiej natury – miejsce, w którym stykają się ze sobą dwie rzeki: Blyde (Rzeka Radości) oraz Treur (Rzeka Smutku).
Przez setki tysięcy lat wirujące prądy wodne, niosące ze sobą żwir, piasek i małe kamienie, wyżłobiły w twardym piaskowcu głębokie, idealnie cylindryczne leje, studnie i surrealistyczne "kociołki". Wygląda to tak, jakby ktoś użył gigantycznej wiertarki i wywiercił w dnie kanionu setki gładkich, okrągłych otworów!
Nazwa tego miejsca pochodzi od poszukiwacza złota, Toma Bourke’a. Chociaż sam Tom nie znalazł tu wcale cennych kruszców (złoto odkryli inni tuż obok), jego nazwisko na zawsze wpisało się w geografię tego regionu.
Cały ten skalny labirynt i głęboki, malowniczy kanion można podziwiać z absolutnie najlepszej perspektywy. Nad wyrzeźbionymi przez wodę rozpadlinami wybudowano sieć solidnych, drewnianych mostków i kładek.
Stojąc bezpośrednio nad kaskadami wody i spoglądając w dół głębokich, wielobarwnych studni skalnych – od odcieni czerwieni, przez błękit, aż po głęboką żółć – czuć potężną siłę żywiołu. Trasa spacerowa jest niezwykle łatwa i przyjemna, dzięki czemu bez pośpiechu mogliśmy zrobić mnóstwo niesamowitych kadrów z góry.