Geoblog.pl    ciesielka    Podróże    Południowa Afryka    Park Narodowy Krugera
Zwiń mapę
2026
29
cze

Park Narodowy Krugera

 
Republika Południowej Afryki
Republika Południowej Afryki, Kruger National Park
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 11254 km
 
Wjazd do legendarnego Parku Narodowego Krugera to zawsze wielkie wydarzenie, a tu zasada jest jedna: kto rano wstaje, ten widzi najwięcej. Dzień zaczynamy jeszcze w głębokich ciemnościach, na długo przed wschodem słońca. Wszystko po to, aby punktualnie o 6:00, w momencie otwarcia bram, zameldować się na wjeździe. Szybko dopełniamy papierkowej roboty, opłacamy wstęp i nasze koła znowu toczą się po afrykańskim buszu na kolejnym self-drive.

Poranne światło w Afryce jest absolutnie magiczne, a Kruger natychmiast pokazuje nam, dlaczego nosi miano króla rezerwatów. Już od pierwszych kilometrów w promieniach wschodzącego słońca witają nas absolutne klasyki: przechodzące przez drogę stada zebr, skubiące wierzchołki drzew żyrafy i potężne, dostojne słonie.

Tego dnia mamy też ogromne szczęście do drapieżników. Zaczyna się od gepardów. Co prawda wylegują się w głębokim cieniu drzewa w znacznej odległości od drogi, ale dzięki naszej lornetce udaje nam się dokładnie przyjrzeć tym najszybszym lądowym ssakom świata podczas ich porannej toalety.

Jednak prawdziwą, absolutną rewelacją tego poranka jest spotkanie z likaonami (dzikimi psami afrykańskimi). To jeden z najbardziej zagrożonych i najtrudniejszych do wytropienia gatunków na całym kontynencie! Trafiamy na wielką rodzinę, w której doliczyliśmy się aż 9 młodych, energicznych szczeniąt. Obserwowanie, jak te watahy bawią się ze sobą i wchodzą w interakcje, mając na sobie te charakterystyczne, "pomalowane" łatki, to czysty podróżniczy przywilej.

Po całym dniu krążenia z nosami przyklejonymi do szyb, zmęczeni, ale pełni wrażeń, docieramy do naszej bazy – legendarnego Olifants Camp. Obóz ten leży na wysokim, skalistym wzgórzu, z którego roztacza się obłędna, wręcz gigantyczna panorama na wijącą się w dole, szeroką rzekę Olifants. Siedząc na punkcie widokowym, można godzinami obserwować słonie i hipopotamy zażywające kąpieli kilkadziesiąt metrów pod nami.

Wieczór wieńczymy w najlepszy z możliwych sposobów. Na stół wjeżdża lokalny rarytas – gulasz z antylopy kudu. Mięso z kudu jest chude, niezwykle aromatyczne i świetnie komponuje się z gęstym, afrykańskim sosem. Zdecydowanie polecamy każdemu, kto lubi kulinarne eksperymenty!

Następnego poranka powtarzamy nasz rytuał. Skoro świt, po porannej gorącej kawie, wyruszamy na poszukiwanie kolejnych zwierząt. Cieszymy się ostatnimi chwilami w tej dzikiej, nieskażonej przestrzeni, bo nasza trasa powolutku zbliża się do bram wyjazdowych z parku.

Opuszczamy Park Krugera naładowani pozytywną energią i z kartami pamięci zapchanymi setkami zdjęć. Zmieniamy całkowicie krajobraz – przed nami zupełnie nowe widoki i jedna z najpiękniejszych dróg na świecie: słynna Panorama Route.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (42)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
ciesielka

KZPS C.
zwiedzili 42.5% świata (85 państw)
Zasoby: 1201 wpisów1201 1236 komentarzy1236 12916 zdjęć12916 18 plików multimedialnych18
 
Nasze podróżewięcej
18.06.2026 - 20.07.2026
 
 
05.02.2026 - 16.02.2026
 
 
07.12.2025 - 16.12.2025