Geoblog.pl    ciesielka    Podróże    Południowa Afryka    W królestwie Eswatini
Zwiń mapę
2026
27
cze

W królestwie Eswatini

 
Swaziland
Swaziland, Nsoko
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 10856 km
 
Po intensywnych, pełnych wodnych wrażeń dniach w St Lucia, czas na kolejną pieczątkę w paszporcie. Opuszczamy na chwilę RPA i wjeżdżamy do drugiego śródlądowego państwa na naszej trasie – legendarnego Eswatini (które starsi podróżnicy mogą jeszcze kojarzyć pod dawną nazwą Swazi lub Suazi).

Podobnie jak przy wjeździe do Lesotho, tutejsza granica okazała się absolutną, bezproblemową formalnością. Szybkie sprawdzenie dokumentów przez sympatycznych urzędników, niewielka opłata drogowa za samochód i voilà – oficjalnie meldujemy się w urokliwym Królestwie Eswatini.

Naszego wiernego Rangera zostawiamy na chwilę na parkingu, bo na pierwszy ogień idzie KaMsholo Bushveld Reserve. Po gigantycznych przestrzeniach iSimangaliso czy potężnym Hluhluwe-Imfolozi, to miejsce jawi się jako raczej kameralny, mały parczek. Ma to jednak swój niepowtarzalny urok.

Tym razem zmieniamy też formułę zwiedzania. Zamiast tradycyjnego self-drive, gdzie sami musimy wypatrywać uszu drapieżników w trawie, oddajemy się w ręce profesjonalisty. Wskakujemy na pakę otwartego wozu terenowego i jesteśmy wożeni przez lokalnego kierowcę-przewodnika. Spokojnym tempem krążymy po buszu w poszukiwaniu zwierząt aż do momentu, gdy afrykańskie, zimowe słońce po raz kolejny spektakularnie chowa się za horyzontem.

Prawdziwy hit tego dnia czekał na nas jednak dopiero po zmroku, gdy żołądki zaczęły domagać się konkretnego posiłku. Zasiedliśmy w klimatycznej, miejscowej restauracji i postanowiliśmy pójść w totalnie lokalne, egzotyczne smaki. Koniec z klasycznymi burgerami czy kurczakiem!

Na nasze talerze wjechały potrawy, które dla Europejczyka brzmią jak czysta abstrakcja:

Gulasz z impali: niezwykle delikatne, świetnie przyprawione i kruche mięso z antylopy, które dosłownie rozpływało się w ustach.

Stek z guźca: wyraziste, nieco twardsze, ale genialnie przyrządzone mięso z afrykańskiego dzika (pozdrawiamy Pumbę!).

Dla takich momentów się podróżuje! Kuchnia Eswatini zdecydowanie stanęła na wysokości zadania, a my, najedzeni do syta, możemy planować kolejny dzień w tym górzystym i niezwykle zielonym kraju.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (19)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
ciesielka

KZPS C.
zwiedzili 42.5% świata (85 państw)
Zasoby: 1201 wpisów1201 1236 komentarzy1236 12916 zdjęć12916 18 plików multimedialnych18
 
Nasze podróżewięcej
18.06.2026 - 20.07.2026
 
 
05.02.2026 - 16.02.2026
 
 
07.12.2025 - 16.12.2025