Z Samany do Sabana de la Mar dzieli nas w linii prostej zaledwie kilkanaście kilometrów, ale podróż samochodem to zupełnie inna bajka. Aby ominąć niedostępne tereny parku narodowego, musieliśmy pokonać potężną pętlę wokół zatoki. Do celu dotarliśmy wieczorem, czując, że cywilizacja została gdzieś daleko w tyle.
Poranek powitał nas mgłą unoszącą się nad namorzynami. Cały dzień spędziliśmy na łodzi, eksplorując Park Narodowy Los Haitises – jedno z najbardziej fascynujących miejsc na Karaibach.
Płynęliśmy przez labirynty lasów namorzynowych, gdzie w korzeniach kryją się kraby, a nad głowami krążą fregaty i pelikany. To prawdziwy raj dla ornitologów.
Odwiedziliśmy jaskinie, które kiedyś były domem i świątyniami dla Indian Taíno. Widok piktogramów i petroglifów – wizerunków bóstw, zwierząt i codziennych scen – wyrytych i namalowanych na wapiennych ścianach setki lat temu, robi piorunujące wrażenie. To namacalny dowód na historię wyspy sprzed przybycia Kolumba.
Wracamy spacerem przez dżunglę.
Dzień zakończyliśmy w naszym hotelu – Altos de Caño Hondo. To nie jest zwykłe miejsce noclegowe, to prawdziwy ekologiczny manifest.
To, co nas zachwyciło, to wizja Antonio de la Cruz, dominikańskiego wizjonera i przedsiębiorcy, który osobiście nadzorował każdy etap budowy. Caño Hondo powstało w 2007 roku jako hołd dla natury.
Konstrukcja została wzniesiona niemal w całości z lokalnego kamienia rzecznego i drewna, bez użycia ciężkiego cementu tam, gdzie nie był on konieczny. Budynki zdają się być naturalnym przedłużeniem wapiennych wzgórz (mogotes).
Hotel słynie z 11 (lub 14, zależnie od poziomu wody) naturalnych basenów zasilanych przez kaskady rzeki Jivales. Woda płynie tu grawitacyjnie, tworząc naturalne "spa" w środku dżungli, gdzie szum wody towarzyszy Ci nawet podczas snu.
Dzięki swojemu unikalnemu podejściu, magazyn Forbes uznał Caño Hondo za jedno z 10 najlepszych miejsc na świecie na "zielone wakacje".
Relaks w tych basenach po całym dniu rejsu, z dżunglą zaglądającą do szklanek, był najlepszym możliwym finałem naszej przygody na Los Haitises.