Kiedy słońce nad Dominikaną staje się zbyt palące, warto zejść 25 metrów pod ziemię. Jaskinia Cudów to nie tylko pusta nazwa – to miejsce, gdzie natura i historia rdzennych mieszkańców wyspy, Indian Taino, stworzyły niesamowity spektakl.
Spacerując doskonale przygotowanymi, oświetlonymi ścieżkami, czuliśmy się jak w naturalnej galerii sztuki. Na ścianach jaskini zachowało się kilkaset piktogramów i petroglifów stworzonych przez Taino. To fascynujące uczucie – patrzeć na rysunki postaci i zwierząt, które powstały setki lat temu, w otoczeniu majestatycznych stalaktytów i stalagmitów.
Spotkanie z "dominikańskimi smokami"
Jednak to, co czekało na nas po wyjściu z podziemi, było równie spektakularne. Przy jaskini znajduje się Iguanario – dom dla ogromnej kolonii iguan.
Jest ich tam całe mnóstwo! Wygrzewają się na kamieniach, leniwie spoglądają na turystów i wyglądają jak żywe skamieliny.
Choć wyglądają groźnie, przypominając małe smoki z zakrzywionymi pazurami i kolcami na grzbiecie, w rzeczywistości są uosobieniem spokoju.
Można tu spotkać m.in. iguanę nosorogą, która jest symbolem ochrony tutejszej przyrody.
To niesamowite zestawienie: najpierw cisza i mistycyzm jaskini, a chwilę później spotkanie oko w oko z setką prehistorycznych gadów. Jeśli myśleliście, że Dominikana to tylko piasek i woda, Jaskinia Cudów szybko wyprowadzi Was z błędu!