Już po zachodzie słońca, gdy nad wodami Zatoki rozbłysły pierwsze miejskie łuny, lądujemy w Manamie - tętniącej życiem stolicy Królestwa Bahrajnu. Taksówka sprawnie zawozi nas do hotelu Elite Resort & Spa, w którym odnajdujemy zasłużony odpoczynek. Nocna panorama archipelagu wznoszącego się ponad ciemnym morzem staje się idealnym tłem do wprowadzenia w niezwykłą historię tego wyspiarskiego państwa.
Nazwa Bahrajn w języku arabskim oznacza dosłownie "Dwa Morza" - co nawiązuje do unikalnego zjawiska występującego tu od wieków: obecności źródeł słodkiej wody podziemnej bijących wprost pośród słonych wód morskich. To właśnie ten przyrodniczy fenomen sprawił, że archipelag stał się kolebką jednej z najstarszych cywilizacji regionu. Ponad 4000 lat temu kwitła tu legendarna Cywilizacja Dilmun, uważana w mitologii mezopotamskiej za raj na ziemi i kluczowy węzeł handlowy łączący Dolinę Indusu z Sumerem.
Przez stulecia Bahrajn słynął na cały świat z pozyskiwania najbardziej cenionych i najczystszych naturalnych pereł. W nowożytnej historii wyspy przechodziły z rąk do rąk - od panowania perskiego, przez okres portugalskiej kontroli wojskowej w XVI wieku, aż po przejęcie władzy przez dynastię Al-Chalifa pod koniec XVIII wieku. Co niezwykle istotne dla całego Bliskiego Wschodu, to właśnie w Bahrajnie w 1932 roku odkryto pierwsze złoża ropy naftowej po południowej stronie Zatoki Perskiej, co dało początek błyskawicznej modernizacji całego regionu. Dziś to wyspiarskie królestwo mistrzowsko łączy pamięć o starożytnym handlu i perlarstwie z rolą nowoczesnego centrum finansowego oraz kulturowego.
Wielki Meczet Al-Fateh
Z samego rana ruszamy na zwiedzanie jednej z najważniejszych i najbardziej imponujących budowli w całym Królestwie Bahrajnu - Wielkiego Meczetu Al-Fateh (Al-Fateh Grand Mosque).
Świątynia została wzniesiona w 1987 roku z inicjatywy ówczesnego emira, szejka Isy ibn Salmana Al-Chalify, a jej nazwa upamiętnia Ahmeda Al-Fateha ("Zdobywcę"), założyciela nowoczesnego Bahrajnu i pierwszego władcę z dynastii Al-Chalifa. Kompleks zajmuje powierzchnię 6500 metrów kwadratowych i jest w stanie pomieścić jednocześnie ponad 7000 wiernych, pełniąc funkcję głównego centrum religijnego i kulturowego kraju.
Architektura obiektu zachwyca precyzją wykonania oraz harmonijnym połączeniem tradycyjnych stylów islamskich z nowoczesną inżynierią. Zwieńczeniem budynku jest potężna kopuła wykonana w całości z włókna szklanego - ważąca ponad 60 ton i mierząca 24 metry średnicy, stanowiąca jedną z największych tego typu konstrukcji na świecie. W nocy i o poranku rzuca ona spektakularny widok na panoramę Manamy.
Wnętrza świątyni skrywają bogactwo szlachetnych materiałów sprowadzanych z różnych stron świata: posadzki i kolumny wykończono włoskim marmurem, drzwi wykonano z rzeźbionego teku sprowadzonego z Indii, a salę modlitewną zdobi potężny żyrandol wyprodukowany w Austrii, otoczony misterną kaligrafią arabską w klasycznym stylu Kufic. W obiekcie mieści się również Biblioteka Narodowa Bahrajnu, przechowująca tysiące historycznych woluminów i manuskryptów. Spacer po jasnych, chłodnych holach meczetu pozwala doświadczyć niezwykłego spokoju oraz podziwiać najwyższą kunsztowność rzemiosła.
Fort Qal'at al-Bahrain
Z Wielkiego Meczetu ruszamy w podróż w czasie, kierując się ku najważniejszym stanowiskom archeologicznym wyspy, które skrywają tajemnice jej najdawniejszych mieszkańców.
Naszym pierwszym celem jest Qal'at al-Bahrain (Fort Bahrajn) - imponująca twierdza wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wznoszący się nad brzegiem morza sztuczny wzgórzowy kopiec (tell) kryje w sobie aż pięć tysięcy lat ciągłej historii ludzkości. Archeolodzy odkryli tu siedem nakładających się na siebie warstw cywilizacyjnych - od czasów antycznego królestwa Dilmun, przez okres asyryjski i grecki, aż po średniowiecze. Sam obecny kształt kamiennej fortalicji z potężnymi bastionami i fosą to zasługa Portugalczyków, którzy w XVI wieku przebudowali istniejące tu wcześniej osady morskie, tworząc z nich strategiczny punkt kontroli szlaków handlowych w Zatoce Perskiej.
Twierdza Tylos
Tuż obok odkrywamy ślady epoki, w której wyspa nosiła nazwę Tylos - nadaną jej przez Greków po podbojach Aleksandra Wielkiego. To właśnie z tego okresu (od III wieku p.n.e. do III wieku n.e.) pochodzą pozostałości starożytnych umocnień oraz budowli miejskich, stanowiących dowód na fascynującą syntezę kultury greckiej i Bliskiego Wschodu. Tylos słynęło w świecie antycznym nie tylko z pereł, ale również z uprawy unikalnych gatunków bawełny oraz bogatych ogrodów. Spacer pośród słonecznych ruin, z widokiem na nowoczesne wieżowce Manamy wyłaniające się w tle, uświadamia niezwykłą trwałość i ciągłość historii tego skrawka świata.
Z klimatycznych ruin starożytności przenosimy się prosto w świat współczesnej inżynierii i ekstremalnych emocji, odwiedzając Bahrain International Circuit w Sakhir - słynny na cały świat tor Formuły 1.
Otwarty w 2004 roku kompleks był absolutnym kamieniem milowym w historii sportów motorowych: to właśnie tu zorganizowano pierwszy w historii wyścig Formuły 1 na Bliskim Wschodzie. Projekt przygotował ceniony niemiecki architekt Hermann Tilke, tworząc nowoczesny i niezwykle wymagający obiekt, wkomponowany w surowy, pustynny krajobraz.
Jedną z największych osobliwości i wyzwań inżynieryjnych tego miejsca jest lokalizacja. Aby pył i piasek z otaczającej pustyni nie osiadały na nawierzchni i nie stwarzały zagrożenia dla pędzących bolidów, otaczający tor piasek jest przed zawodami spryskiwany specjalnym, ekologicznym lepiszczem chemicznym. Ponadto od 2014 roku Grand Prix Bahrajnu odbywa się po zmroku - tor oświetla potężny system kilkuset tysięcy lamp LED, tworząc w nocy spektakularne, błyszczące w ciemnościach widowisko.
Co ciekawe, na potrzeby wzniesienia tego obiektu zużyto m.in. kruszywo sprowadzone z Walii (ze względu na wyjątkową przyczepność nawierzchni), a z podium wyścigu - z szacunku dla lokalnej kultury i tradycji - nigdy nie strzelają szampany. Zamiast tego kierowcy świętują zwycięstwo, wylewając bezalkoholowy, musujący napój Waard, stanowiący aromatyczną mieszankę wody różanej i owoców. Stanąć przy tym legendarnym obiekcie to poczuć nowoczesną, dynamiczną energię dzisiejszego Bahrajnu.
Nasza trasa prowadzi na południe wyspy, w głąb pustynnego i wyrazistego krajobrazu Sakhir. Droga wiedzie pośród gęstej sieci szybów wiertniczych, rurociągów i pracujących miarowo kiwonów naftowych - niemych świadków gospodarczego rozkwitu Bahrajnu. W tym surowym, industrialnym otoczeniu zmierzamy do jednego z najbardziej niezwykłych cudów natury w całym regionie.
W samym sercu jałowej pustyni, na piaszczystym wzgórzu, wyrasta Drzewo Życia (Sharajat-al-Hayat). Ten samotny prosopis (Prosopis cineraria) mierzy blisko 10 metrów wysokości i liczy sobie ponad 400 lat. To, co czyni go tak wyjątkowym i wręcz mistycznym, to fakt, że rośnie całkowicie samotnie na pustkowiu, bez jakiegokolwiek widocznego, naturalnego źródła wody w promieniu wielu kilometrów.
Tajemnica przetrwania drzewa od wieków fascynuje badaczy. Naukowcy przypuszczają, że jego niezwykle głęboki system korzeniowy sięga podziemnych aquiferów położonych dziesiątki metrów pod ziemią lub pobiera wilgoć z bryzy morskiej i skraplającej się nocnej mgły. Lokalna legenda głosi jednak coś zupełnie innego - mieszkańcy wierzą, że drzewo stoi w miejscu, gdzie w starożytności znajdowały się biblijne Ogrody Edenu, a nad jego życiem czuwa sam Bóg Enki, sumeryjski opiekun słodkich wód. Widok soczyście zielonej korony na tle piaszczystego horyzontu pozostawia niezatarte wrażenie.
Kurhany w A'ali
W drodze powrotnej zjeżdżamy do miejscowości A'ali, by zobaczyć jedno z najbardziej niezwykłych stanowisk archeologicznych na świecie - słynne Kurhany Cmentarne (A'ali Burial Mounds), wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Widok, który ukazuje się naszym oczom, jest wręcz nierealny: w samym środku tętniącej życiem miejscowości, dosłownie między współczesnymi domami, szkołami i wąskimi uliczkami, wyrastają gigantyczne, piaszczyste mogiły sprzed tysięcy lat. Ten zdumiewający kontrast dawnej architektury grobowej z codziennym życiem dzisiejszych mieszkańców Bahrajnu tworzy niesamowitą, wręcz mistyczną atmosferę.
Kurhany stanowią bezcenny dowód na bogatą historię i potęgę starożytnego królestwa Dilmun. Powstawały w okresie od około 2200 do 1750 roku p.n.e., a cały archipelag był wówczas uważany za świętą ziemię i jedno z największych cmentarzysk świata starożytnego. Mogiły w A'ali różnią się rozmiarem, a te najpotężniejsze - tak zwane Królewskie Kurhany - osiągają wysokość nawet kilkunastu metrów i kryją w sobie wielokomorowe, kamienne grobowce z wyrafinowanymi konstrukcjami sklepieniowymi.
Archeolodzy odkryli w nich niezwykłe artefakty: od misternie rzeźbionych pieczęci cylindrycznych, przez złotą biżuterię, aż po ceramikę importowaną z odległej Doliny Indusu i Mezopotamii. Świadczy to o ogromnym bogactwie ówczesnych elit handlowych oraz głębokiej wierze w życie pośmiertne. Spacer pośród tych starożytnych wzgórz to ciche przypomnienie o przemijaniu i potędze cywilizacji, które kładły fundamenty pod dzisiejszy Bliski Wschód.
Docieramy pod jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli nowoczesnego Bliskiego Wschodu i prawdziwą ikonę architektoniczną Manamy - Bahrain World Trade Center. Widziane z bliska, te dwie gigantyczne, szklane wieże strzelające w niebo tworzą widok, który dosłownie zapiera dech w piersiach.
Ukończony w 2008 roku kompleks o wysokości 240 metrów (50 pięter) został zaprojektowany przez uznaną międzynarodową pracownię Atkins. Projekt budowli czerpie bezpośrednią inspirację z tradycyjnych arabskich żaglowców dhow oraz skrzydeł sokoła. Dwie smukłe wieże w kształcie żagli nie tylko nawiązują do bogatej morskiej historii Bahrajnu, ale odgrywają kluczową rolę w nowatorskim systemie aerodynamicznym budynku.
Bahrain World Trade Center przeszedł do historii jako pierwszy na świecie wieżowiec ze zintegrowanymi turbinami wiatrowymi na skalę komercyjną. Między dwiema wieżami zawieszono trzy potężne mosty łącznikowe, na których zamontowano wiatraki o średnicy 29 metrów każdy. Aerodynamiczny kształt obu budynków działa jak zwężka Venturiego - przechwytuje bryzę znad Zatoki Perskiej i przyspiesza strumień powietrza wprost na łopaty turbin. Dziś te wiatraki generują około 11-15% zapotrzebowania całego kompleksu na energię elektryczną.
Budynek stał się pionierem zrównoważonej architektury w regionie słynącym z ropy naftowej, udowadniając, że ultranowoczesny design może iść w parze z ekologicznymi innowacjami. Stając u stóp tych szklanych żagli mieniących się w słońcu, nie sposób nie podziwiać wizjonerskiego ducha Manamy.
Narodowe Muzeum Bahrajnu
Gdy nastał wieczór, a miejskie światła odbiły się w spokojnych wodach Zatoki, udajemy się do położonego tuż obok naszego hotelu Narodowego Muzeum Bahrajnu (Bahrain National Museum). Ten monumentalny, a zarazem niezwykle powściągliwy architektonicznie kompleks, oddany do użytku w 1988 roku, uznawany jest za jedną z najważniejszych instytucji kulturalnych w całym regionie.
Sam budynek, zaprojektowany przez duńską pracownię Khrone & Hartvig Rasmussen, zachwyca szlachetną prostotą. Elewacja z białego trawertynu oraz rozległy dziedziniec z otwartymi gankami i rzeźbami doskonale komponują się z morską scenerią. Kompleks zajmuje powierzchnię 20 tysięcy metrów kwadratowych, skrywając w dziewięciu głównych salach ekspozycyjnych ponad pięć tysięcy lat bogatej historii archipelagu.
Wystawy prowadzą zwiedzających przez absolutnie fascynujące epoki: od bezcennych artefaktów starożytnej cywilizacji Dilmun (w tym słynnych pieczęci cylindrycznych, biżuterii i autentycznego grobowca odtworzonego w skali 1:1), przez okres Tylos z wpływami grecko-hellenistycznymi, aż po złote czasy tradycyjnego perlarstwa i kaligrafii islamskiej.
Jedną z najbardziej urzekających części muzeum jest sekcja poświęcona etnografii i dawnemu życiu codziennemu. Odnajdziemy tu niezwykle szczegółowe, pełnowymiarowe scenki przedstawiające pracę w dawnych suknach, poławiaczy pereł, tradycyjne wesela oraz warsztaty rzemieślnicze. Wieczorna wizyta w otoczeniu chłodnego marmuru i misternie oświetlonych eksponatów stanowi doskonałe, głębokie podsumowanie naszej podróży śladami historii Królestwa.
Nowy dzień rozpoczynamy od wizyty w Beit Al-Quran ("Domu Koranu") - jednej z najbardziej unikatowych instytucji kulturalno-religijnych na świecie, usytuowanej w dzielnicy Hoora w Manamie.
Ten założony w 1990 roku z prywatnej inicjatywy Abdul Latifa Jassima Kanoo kompleks powstał, aby stworzyć wyjątkowe schronienie dla cennych manuskryptów oraz promować sztukę islamską. Już samo wejście do budynku wywołuje ogromny zachwyt: wzrok przyciąga mistrzowska architektura łącząca tradycyjne motywy arabskie z nowoczesnością, a w szczególności spektakularny, wielobarwny witraż zdobiący kopułę meczetu, który rozprzestrzenia wewnątrz ciepłe, niemal mistyczne światło.
W sercu kompleksu znajduje się Muzeum Al-Hayat, skrywające jedną z najważniejszych i najbardziej wszechstronnych kolekcji manuskryptów Koranu na świecie. Ekspozycja obejmuje ponad dziesięć tysięcy dzieł sztuki kaligraficznej i pisarskiej z niemal wszystkich epok i zakątków świata - od Hiszpanii i Afryki Północnej, po Indie, Chiny i Bliski Wschód.
Wśród najcenniejszych eksponatów odnajdziemy bezcenne, starożytne stronice spisywane na pergaminie z sarny, pochodzące z pierwszych wieków islamu (VII-VIII wiek), w tym unikalne egzemplarze stworzone w Mekce i Medynie. Prawdziwym fenomenem mikroskopijnego rzemiosła są miniaturowe Korany, z których najmniejsze mają zaledwie centymetr długości i wymagają lupy, by odczytać misternie nakreślone wersety, a także egzemplarze spisane na ziarnkach ryżu czy grochu. Spacer po tutejszych salach to niezwykła lekcja precyzji, sztuki użytkowej i szacunku dla słowa pisanego.
Z Beit Al-Quran ruszamy w stronę jednej z najstarszych i najbardziej symbolicznych pamiątek architektury sakralnej na całym Półwyspie Arabskim - Meczetu Al-Khamis (Al-Khamis Mosque). Dziś z tego monumentalnego obiektu pozostały malownicze ruiny, jednak stojąc pośród jego surowych, kamiennych łuków, wyraźnie odczuwa się potęgę i ducha dawnych wieków.
Według przekazów historycznych pierwsza świątynia w tym miejscu powstała już pod koniec VII wieku, prawdopodobnie za panowania omayyadzkiego kalifa Umara ibn Abd al-Aziza (Umara II), co czyni ją najstarszą budowlą islamską w Bahrajnie i jedną z najwcześniejszych w całym regionie Zatoki Perskiej. Większość zachowanych do dziś elementów architektonicznych - w tym charakterystyczna sala kolumnowa z surowego kamienia - pochodzi z późniejszych przebudów datowanych na XI i XIV wiek.
Najbardziej rozpoznawalnym akcentem ruin są bliźniacze minarety, wznoszące się dumne nad otaczającym terenem. Co ciekawe, nie powstały one w tym samym czasie: pierwszy z nich wybudowano w XI wieku, natomiast drugi dobudowano dopiero w wieku XVI. Ich smukłe sylwetki, widoczne z daleka, przez stulecia służyły nie tylko jako punkty wzywania na modlitwę, ale także jako punkt orientacyjny dla podróżnych i kupców przemierzających wyspę.
Nazwa meczetu pochodzi od sąsiadującej z nim historycznej osady Khamis, w której w czwartki (po arabsku Al-Khamis) odbywał się cotygodniowy, tętniący życiem targ. Przechadzając się pośród zacienionych arkad i odsłoniętych fundamentów, łatwo wyobrazić sobie dawny gwar kupców i spokój wiernych gromadzących się tu ponad tysiąc lat temu.
Podróż na Bliski Wschód nie mogłaby być pełna bez zanurzenia się w autentycznym, tętniącym życiem sercu lokalnego handlu. Naszym kolejnym punktem staje się Bab Al Bahrain ("Brama Bahrajnu") - majestatyczny, historyczny budynek stanowiący symboliczne wrota do najsłynniejszego targu w kraju, Manama Souq.
Wzniesiona w 1949 roku według projektu Sir Charlesa Belgrave'a, ówczesnego brytyjskiego doradcy władcy Bahrajnu, brama mieściła niegdyś główne urzędy rządowe. Co fascynujące, w momencie jej powstania budynek stał tuż nad samym brzegiem morza. Dopiero późniejsze, zakrojone na szeroką skalę prace irygacyjne i osuszanie lądu sprawiły, że dziś Brama znajduje się kilkaset metrów w głąb lądu, otoczona nowoczesnymi alejami stolicy.
Przekroczenie łuku Bab Al Bahrain jest jak przejście do innego świata. Natychmiast uderza nas wielozmysłowa mozaika wrażeń: oszałamiający zapach świeżo mielonego kardamonu, szafranu, kadzidła i oudu, intensywny blask mieniącego się w witrynach złota najwyższej próby oraz gwar licytujących się kupców.
Wąskie, zacienione uliczki suku kryją w sobie stulecia tradycji perlarskiej i kupieckiej. Spacerując pośród stoisk z misternie tkanymi dywanami, tradycyjną ceramiką i arabskimi perfumami, chłoniemy tę niezwykłą atmosferę. Blask misternie wykonanej biżuterii i niepowtarzalne aromaty Bliskiego Wschodu stają się jednymi z najpiękniejszych, żywych wspomnień, jakie wywozimy z Manamy.
Wracamy nad brzegi Zatoki Perskiej. Spokojny spacer nadmorskimi bulwarami przynosi upragniony oddech po gwarze targu. W oddali, na tle popołudniowego nieba, maluje się spektakularna sylwetka nowoczesnej Manamy - najeżony wieżowcami horyzont ze szklanymi elewacjami mieniącymi się w słońcu.
Kierujemy się w stronę tradycyjnej stoczni rzemieślniczej, gdzie czas wydaje się płynąć zupełnie innym rytmem. To właśnie tutaj, tuż przy brzegu morskim, od wieków powstają legendarne arabskie łodzie dhow - drewniane jednomasztowce o charakterystycznych, smukłych kadłubach, które przez stulecia stanowiły kręgosłup tutejszego handlu, rybołówstwa oraz wypraw po perły.
Możliwość przyjrzenia się z bliska pracy miejscowych szkutników to absolutnie niezwykłe doświadczenie. Niewiele zmieniało się tu przez pokolenia: łodzie nadal buduje się głównie ręcznie, bez użycia skomplikowanych planów architektonicznych czy nowoczesnych maszyn. Cieśle, opierając się na przekazywanej z ojca na syna wiedzy i intuicji, łączą ze sobą ciężkie deski z twardego drewna tekowego i mahoniowego, uszczelniając kadłuby tradycyjnymi metodami.
Zapach świeżo obrabianego drewna, żywicy i morskiej bryzy tworzy niesamowite tło dla pracy ludzkich rąk. Widok powstających, potężnych kształów łodzi w sąsiedztwie ultranowoczesnych, szklanych drapaczy chmur jest najlepszym podsumowaniem Bahrajnu - kraju, który z dumą patrzy w przyszłość, nie zapominając o swoich morskich korzeniach.
Fort Arad
Docieramy do Fortu Arad (Arad Fort), usytuowanego strategicznie na wyspie Muharrak, tuż nad brzegiem morza. Kupujemy bilety i przekraczamy jego bramy, by dosłownie dotknąć historii i poczuć surowy, militarny klimat minionych epok.
Wzniesiony w XV wieku, jeszcze przed przybyciem Portugalczyków do Zatoki Perskiej, Fort Arad jest jednym z nielicznych tak dobrze zachowanych przykładów tradycyjnej omańskich i arabskich fortów obronnych w Bahrajnie. Jego nazwa pochodzi od greckiego określenia wyspy Muharrak - Arados - z czasów, gdy ziemie te wchodziły w obszar wpływów hellenistycznych.
Architektura fortu zachwyca swoją prostotą i użytkowym pięknem. Zbudowany na planie idealnego kwadratu, posiada cztery potężne, cylindryczne wieże na każdym z narożników, połączone grubymi murami obronnymi ze strzelnicami. Do jego budowy wykorzystano wyłącznie lokalne, naturalne materiały: kamień koralowy, bloki wapienne oraz zaprawę z gliny i piasku, wmocnioną pniami palmowymi. Dzięki temu budowla doskonale wpisuje się w krajobraz i przez wieki opierała się surowemu, morskiemu klimatowi.
Wokół fortu wykopano głęboką fosę, która w przeszłości wypełniana była wodą morską podczas wysokich przypływów, odcinając napastnikom dostęp do murów. Przechadzając się po wewnętrznym dziedzińcu, wchodząc na korony murów obronnych i zaglądając do dawnych zbrojowni oraz kwater żołnierskich, łatwo wyobrazić sobie burzliwe dzieje tego miejsca - fort wielokrotnie przechodził z rąk do rąk, służąc m.in. Portugalczykom oraz Omańczykom. Dziś, starannie odrestaurowany, stoi jako d dumny świadek dawnych bitew o kontrolę nad szlakami morskimi regionu.
Szlak Poławiaczy Pereł w Muharrak
Dochodzimy do absolutnego serca dziedzictwa Bahrajnu - historii, która ukształtowała tożsamość całego archipelagu na długo przed odkryciem pierwszych złóż ropy naftowej. Od portowego nabrzeża w głąb starego miasta Muharrak ciągnie się fascynujący, perfekcyjnie przygotowany szlak wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO: "Perlarstwo: Świadectwo wyspiarskiej gospodarki" (Pearling, Testimony of an Island Economy).
Przejście tą trasą to wyjątkowa podróż w czasie. Liczący blisko 3,5 kilometra szlak łączy 17 historycznych obiektów w tkance miejskiej, trzy przybrzeżne ławice perłowe (hayrat) oraz XIX-wieczny Fort Bu Mahir. Wędrując starannie oznakowaną ścieżką wśród odrestaurowanych domów dawnych kupców, magazynów, meczetów i Majlisów (miejsc spotkań), poznajemy kompletny ekosystem i cykl życia dawnej społeczności perlarzy.
Przez stulecia, od czasów starożytnego królestwa Dilmun po początek XX wieku, Bahrajn słynął na całym świecie z produkcji najdoskonalszych i najbardziej lśniących naturalnych pereł na Ziemi. Tajemnica ich wyjątkowego blasku leży w słodkowodnych źródłach, które biją z dna morskiego wprost do słonych wód Zatoki Perskiej. Tutejsze ostrygi, żyjące na styku słodkiej i słonej wody, tworzyły perły o niepowtarzalnym, głębokim opalizowaniu.
Praca poławiaczy (Ghawwas) była jednak niezwykle surowa i niebezpieczna. Mężczyźni spędzali na morzu całe miesiące (sezon Ghous trwał od maja do września). Nurkowali bez nowoczesnego sprzętu, używając jedynie klipsów ze skorupy żółwia na nos, skórzanych osłon na palce i ciężkich kamieni przyspieszających opadanie na dno, nawet na głębokość 20 metrów.
Upadek tego niezwykłego przemysłu nastąpił nagle w latach 30. XX wieku, wraz z wynalezieniem w Japonii hodowli pereł hodowlanych oraz odkryciem ropy w Bahrajnie. Aby zachować pamięć o tej cennej tradycji, Królestwo Bahrajnu do dziś zabrania sprzedaży pereł hodowlanych na swoim terytorium - każda sprzedawana tu perła musi być w 100% naturalna i certyfikowana. Spacer po Muharrak to poruszające świadectwo ludzkiej determinacji i najpiękniejszy hołd złocistym wiekom wyspy.
Pałac Szejka Isy bin Ali
Podążając dalej Szlakiem Poławiaczy Pereł w Muharrak, docieramy do jednej z najważniejszych i najbardziej zachwycających rezydencji na całej wyspie - Pałacu Szejka Isy bin Ali (Beit Sheikh Isa bin Ali Al Khalifa).
Wzniesiony około 1800 roku przez Szejka Hasana bin Abdullaha Al Khalifę, budynek ten przez dziesięciolecia służył jako główna siedziba władcy Bahrajnu, Szejka Isy bin Ali Al Khalify, który panował tu w latach 1869-1932. Pałac był nie tylko prywatnym domem rodziny królewskiej, ale także sercem politycznym i administracyjnym całego kraju w przełomowej epoce bliskowschodniego handlu perłami.
Rezydencja reprezentuje absolutne apogeum tradycyjnej architektury Zatoki Perskiej. Wybudowana z kamienia koralowego, gipsu i pni palmowych, składa się z czterech połączonych ze sobą dziedzińców, wokół których rozmieszczono kilkadziesiąt pomieszczeń - od prywatnych kwater rodziny (Harem), przez pokoje dla gości, aż po oficjalny Majlis, w którym władca przyjmował dygnitarzy i rozstrzygał spory.
Największym architektonicznym majstersztykiem pałacu jest misternie zaprojektowana tradycyjna łapaczka wiatru (badgir / wind tower). Ta wysokiej klasy naturalna klimatyzacja wyłapywała chłodniejsze morskie bryzy z wyższych partii powietrza i kierowała je w dół, prosto do usytuowanych poniżej pokoi, przynosząc ulgę w upalne, letnie dni.
Spacerując wzdłuż grubych, śnieżnobiałych ścian, chroniących wnętrza przed skwarem pustyni, oraz podziwiając rzeźbione, drewniane okiennice i misternie zdobione łuki, można poczuć autentyczną atmosferę XIX-wiecznego dworu królewskiego, w którym historia oddechu dawnego Bahrajnu wciąż jest żywa na każdym kroku.
Dzień pełen wrażeń kończymy powolnym spacerem po nadmorskim nabrzeżu. Ostatnie promienie słońca powoli chowają się za horyzontem, malując niebo nad Zatoką Perską w odcieniach głębokiego purpury, złota i granatu. W oddali rozbłyskują pierwsze światła Manamy, a morska bryza przynosi chłód po upalnym dniu. To idealny moment na cichą refleksję i podsumowanie niezwykłej drogi, jaką przebyliśmy - od potężnych wieżowców i nowoczesnych cudów inżynierii, po surowe ruiny, tradycyjne suki i starożytne ślady cywilizacji Dilmun.
Po zachodzie słońca kierujemy się na lotnisko. Zostawiamy za sobą lśniące żagielki Bahrain World Trade Center, zapach kadzidła z targowych uliczek i ciche, wieczne kurhany A'ali. Nadszedł czas na kolejny rozdział tej Bliskowschodniej opowieści.
Przed nami ostatni etap podróży - Oman czeka.