Dzisiaj wybieramy się na umówione wcześniej kajaki. W planie kilka oceanicznych zatoczek. Na początku zastanawialiśmy się nad canoe, ale skończyły się miejsca. Dlatego wynajmujemy 4 kajaki dwuosobowe. Towarzyszy nam dwoje przewodników, Samantha i James. Pokażą nam gdzie najlepiej płynąć. Ponad trzy godziny plywamy po północnych zatokach Tofino. Zabawa dużo lepsza niż na wczorajszym rejsie w poszukiwaniu wielorybów. Czas szybko płynie i niestety musimy wracać do portu. Pijemy szybką kawę i jedziemy do Ucluelet. Ja muszę jeszcze wstąpić do biura parku, żeby wyrobić przepustkę, ktorej zapomniałem z Polski. Wypełniam kilka papierków, płacę 14$ i dostaję nową przepustkę. Całe szczęście bo już sie balem, że będę musial zaplacic za nową 139$.
W Ucluelet najpierw idziemy na króciutką ale bardzo ładną trasę West Pacific Trail. Możemy podziwiać piękno i surowy urok skalistego wybrzeża Pacyfiku. Po zrobieniu pętelki idziemy jeszcze na plażę Terrace. Trochę odpoczywamy i zjadamy nasze drugie śniadanie.
Jeden z samochodów zawozimy na koniec Wild Pacific Trail. Z drugiego końca wyruszamy w jego stronę. Co kilka metrów mamy wrażenie, że tak pieknego widoku jeszcze nie było. Wracamy z setkami zdjęć.
Czas niestety jechać dalej. Musimy dzisiaj wrócić do Victorii, ponieważ jutro rano czeka nas lot do Calgary.