Kto powiedział, że wyjazd do Afryki to tylko upał, palące słońce i safari? Dzisiejszy dzień wywrócił nasze myślenie o tym kontynencie do góry nogami.
Zaczynamy ostry podjazd w górę. Im wyżej się wspinamy, tym bardziej krajobraz zmienia się na surowy, a wskaźnik temperatury w naszym Rangerze bezlitośnie spada w dół – aż w końcu dobija do równego zera. Dookoła pojawia się gęsta, mleczna mgła, która dodaje trasie niesamowitego, nieco mrocznego klimatu. Krętymi serpentynami pokonujemy jedną z najwyższych przełęczy w całym Lesotho legendarna przełęcz Mahlasela Pass, wznosząca się na niesamowite 3222 m n.p.m., by po chwili ujrzeć widok, jakiego mało kto spodziewa się w tych szerokościach geograficznych.
Zjeżdżamy wprost do Afriski Mountain Resort – absolutnego unikatu i jednego z nielicznych ośrodków narciarskich na całym kontynencie afrykańskim!
Widok wyratrakowanego, białego paska śniegu ciągnącego się wzdłuż brązowych, surowych skał jest tak surrealistyczny, że aż trudno w niego uwierzyć. Mimo że jesteśmy w Afryce, czerwiec rządzi się tutaj swoimi prawami – w końcu na półkuli południowej panuje właśnie głęboka zima! Śnieg zachęca do jazdy, a cały kurort żyje swoim rytmem.
Postanawiamy zostać tu na noc, żeby w pełni poczuć ten absurdalnie genialny, narciarski klimat i wziąć udział w prawilnym afrykańskim après-ski. Piwo, muzyka i klimat alpejskiego kurortu pośrodku afrykańskich gór – tego nie da się opisać, to trzeba przeżyć!
Prawdziwa afrykańska zima przypomniała o sobie nieco dobitniej, gdy wróciliśmy do naszego domku. Mimo wysiłków i odkręconych grzejników, domek wychładzał się w zastraszającym tempie i za nic w świecie nie mogliśmy go nagrzać. Po raz kolejny podczas tej wyprawy naszym absolutnym bohaterem i ratunkiem okazały się... koce elektryczne. Bez nich ta noc byłaby mocno survivalowa!
Sama osada Afriski to świetne miejsce nie tylko zimą. Miejscówka działa przez cały rok i dostosowuje się do pór roku: W zimie (nasz czerwiec-sierpień): narty, snowboard i szaleństwo na śniegu. W lecie: rajskie trasy na rowery górskie (downhill i enduro), piesze szlaki po wysokogórskich grzbietach oraz tyrolki dla poszukiwaczy adrenaliny.